Menu

Na regale

szkice i notatki, spiski i zapiski z przeczytanych książek. Głównie z polskiej prozy XX i XXI w.

Najgorszy człowiek na świecie

hichal23

Małgorzata Halber rocznik 1979, dziennikarka, prezenterka telewizyjna, felietonistka, rysowniczka. Po przejściach z alkoholem i narkotykami. "Najgorszy człowiek na świecie" to jej książkowy debiut.

najgorszyczlowieknaswiecie

- przeczytałem i mam kłopot z tą książką. Bo niby mocna i wstrząsająca (chociaż po filmie Smarzowskiego "Pod Mocnym Aniołem" nic nie będzie bardziej mocne i wstrząsające). Są alkohol i narkotyki. Są kłopoty z tym związane. Ale z drugiej strony cała ta historia to nic odkrywczego. Wszystko to już było. 

- ?

-no bo zobacz: Dla większości z nas alkoholik to ktoś z marginesu społecznego. Żyjący w skrajnej biedzie, często bezrobotny, bezdomny człowiek. A tu pani w zielonych baletkach, z torbą z Zary. I niby coś nowego. Coś czego nie było - bo przy pierwszym zetknięciu się z tematem książki myślimy, że to nowość, że dziennikarka ze znanej stacji telewizyjnej opisuje swoje doświadczenie alkoholizmu - ale... No właśnie jest to "ale"... które nazywa się celebrytka Ilona Felicjańska, pisarz Jerzy Pilch, ksiądz Piotr Jarocki czy dziennikarz Wojciech Maziarski. Oni wszyscy to osoby znane, medialnie obecne, które, wcześniej niż Halber, opowiedziały o swoich nałogach. 

- dobrze, ale przecież to, że tamci napisali swoje alkoholowe książki wcześniej nie oznacza, że teraz Halber nie może napisać swojej. 

- pewnie, że może. Nie uważam, że jest to książka zła. Według mnie to, co jest największą siłę tej książki jest też jej minusem. Mówię o tym, że ktoś taki, jak Małgorzata Halber - pani z telewizji, gwiazda, ktoś, kto sobie wyrobił markę - może mieć kłopot z alkoholem i narkotykami. Tylko po prostu ktoś już takie książki "pijackie" napisał - choćby Patrycja Pustkowiak "Nocne zwierzęta" - i dlatego książka Halber nie jest, dla mnie, odkrywcza.

- nie każda książka musi być odkrywcza i poruszać nowe tematy. Gdyby tak było to nie powstałoby z 80 procent literatury.

- masz rację. W ogóle - według mnie - z tym alkoholizmem Halber i problemami z tym związanymi jest trochę tak, jak z depresją Marii Peszek na hamaku na azjatyckiej wyspie. Niby rozumiemy, ale coś tu nie pasuje... No bo, autorka komiksu "Bohater" ma świetną, dobrze płatną pracę. Ma mieszkanie, jest w stałym związku. Żadnej tragedii. Nic przez nałogi nie traci. Dla mnie zdecydowanie bardziej autentyczni są współtowarzysze z grupy terapeutycznej Krystyny.

- Zostawmy na chwilę alkohol. Zajmijmy się pozostałymi nałogami. Narkotyki i na koniec dopalacze.

- i tu mam kolejny kłopot. Trochę ciężko mi uwierzyć, że powodem do sięgnięcia po narkotyki jest tekst kolegi "jak nie chcesz pić, to zacznij jarać". Potem to już samo poszło. No i kolejne przejście od marihuany do dopalaczy. To mnie faktycznie zaskoczyło i zdziwiło: wykształcona osoba decyduje się na truciznę. I tłumaczy to tym, że sklep był blisko. A przecież diler narkotyki dostarczał jej do mieszkania.    

- czyli co? dobra książka czy zła?

- dobra. Mimo kilku zastrzeżeń uważam, że jest to książka warta czytania. Halber ma dobry warsztat, książkę się czyta - mimo tematu - łatwo. Duża jej część jest naładowana humorem. Główną bohaterkę - Krystynę da się lubić. Myślę, że sięgnę po drugą i trzecią książkę tej autorki. Druga za chwilę wyjdzie i będzie to komiks, więc z potwierdzeniem umiejętności literackich Halber trzeba będzie poczekać do kolejnej książki prozatorskiej.    

[Małgorzata Halber, "Najgorszy człowiek na świata", Znak, Kraków 2015]

 

Ps. rozmowa o tej książce tak naprawdę nie została z nikim przeprowadzona i jest to całkowicie mój autorski tekst. 

 

 MH

© Na regale
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci