Menu

Na regale

szkice i notatki, spiski i zapiski z przeczytanych książek. Głównie z polskiej prozy XX i XXI w.

Za siostrę

hichal23

1

Obudził się w ciemnym pokoju. Nie wiedział gdzie jest i jaka jest pora doby - dzień czy noc. Nie bardzo zdawał sobie sprawę ze swojego położenia. Dopiero po kilku minutach nieruchomego leżenia w łóżku uświadomił sobie, że jest we własnym mieszkaniu, domyślił się tego po zapachu farb. Wstał i wolno podszedł do okna. Te kilka kroków sprawiło mu ból. W pierwszej chwili nie wiedział co jest jego przyczyną. Gdy podciągnął rolety do sypialni wlało się ostre słońce, które go oślepiło. Zastanawiał się przez chwilę dlaczego zasłonił okna, przecież już dawno tego nie robił.

 

Usiadł na łóżku i próbował zebrać myśli. Oparł łokcie na kolanach i twarz ukrył w dłoniach. Powoli do niego docierało to, co stało się w nocy. Sięgnął po wodę stojącą na stoliku przy łóżku. Upił dwa łyki z pełnej szklanki i odstawił ją z powrotem.

 

Powlókł się do łazienki, pod prysznic. Gorąca i zimna woda na zmianę do reszty go obudziła. Wyszedł po upływie pół godziny. Owinął się ręcznikiem i poszedł do kuchni zostawiając mokre ślady na podłodze. Usiadł przy stole i zapalił papierosa. Wtedy spłynęły na niego wspomnienia sobotniego wieczoru i następującej po nim nocy.

 

2

W sobotę Artur jak zwykle gdy tylko zrobiło się szaro założył swoją, wytartą na łokciach, marynarkę i wyszedł do miasta. Trzeba się zabawić.

 

Ruszył główną ulicą w kierunku swojego ulubionego lokalu. Szedł wolnym ale pewnym krokiem. Myślał o swojej sytuacji. Czterdziestopięcioletni mężczyzna. Artysta, malarz, który niedawno wrócił ze stolicy do rodzinnego prowincjonalnego miasta. Aura światowca, nagradzanego artysty, wybitego malarza w tym małym mieście robiła swoje. Artur był bogiem. Gdzie się pojawił był gwiazdą, panem towarzystwa. Wszyscy chcieli się z nim napić wina czy wódki.

 

Artur chętnie z tego korzystał, aczkolwiek sam skupiał się na żeńskiej części swojej publiczności. Poświata jego sławy ułatwiała kobietom rozkładanie przed nim nóg i zapraszanie go do swoich mieszkań i łóżek. Jak sam powtarzał "jeśli facet nie reaguje podnieceniem na kobietę, która nie skończyła czterdziestki to znaczy, że coś z nim nie tak".

 

W swoim mieście przebywał zaledwie kilka miesięcy - góra sześć - a już zdążył zapracować na opinię kobieciarza i pornografa.

 

Nikt nie zdawał sobie sprawy, że jego sztuka już się skończyła. Jego obrazy przestały się sprzedawać, nowych prawie nie malował, a jeśli nawet to nie pokazywał ich publicznie uznając je za słabe i kiczowate. Nie miał weny. Całe dnie przesiadywał nad pustym płótnem by wieczorem wypić butelkę wina i iść spać. Dlatego wrócił. Stolica stała się za droga. Chociaż i tutaj pieniędzy ubywało szybciej niż przypuszczał. Liczył, że może złapie się gdzieś w galerii sztuki, ale niestety - kryzys.

 

Ale nie będzie o tym teraz myślał. Jest sobota i właśnie stanął przed drzwiami swojego raju. Przybrał odpowiednią postawę i minę, po czym wszedł do środka. Ogarnął go półmrok rozświetlany czerwonym i zielonym światłem. Usiadł przy barze. Zamówił to, co zwykle i rozejrzał się dookoła. Zanim znajomy barman podał mu kieliszek z martini Artura zaprosił do stolika znajomy. Siedzieli w szóstkę i rozmawiali o wszystkim - głównie o romansie burmistrza miasta.

 

W rogu knajpy za konsolą stał didżej. Grał muzykę elektroniczną. Na małym parkiecie bujało się kilka osób. Artur zaproponował, aby do nich dołączyć. Gdy zaczęli tańczyć wypatrzył ją w rogu, a może to ona przyciągnęła go wzrokiem.

 

Wysoka brunetka. Gdy podszedł bliżej zobaczył, że ma duże piwne oczy. Spojrzał niżej i zatrzymał wzrok na jej kształtnych piersiach, wyraźnie rysującym się pod bluzką. Wiedział, że to ona będzie jego kobietą dzisiejszego wieczoru. Wziął ją za rękę i pociągnął na parkiet. Trochę z ociąganiem, ale poddała się jego działaniom.

 

Przez jego zabiegi: opuszczanie ręki na pośladki, niby przypadkowe dotknięcia biustu - tańczyli trochę niezdarnie. Ona niby się broniła ale mało przekonująco, raczej tak dla zachowania pozoru.

 

Zatańczyli jeszcze kilka razy i opuścili lokal. Na zewnątrz było ciemno. Objął ją w pasie i poprowadził w stronę postoju taksówek. Ona jednak zaprotestowała i zaproponowała spacer. W sumie się ucieszył. Pomyślał o dzikim seksie w jakieś bramie, a jednocześnie trochę cynicznie, że seks w bramie pozwoli mu uniknąć sprzątania mieszkania na drugi dzień po nocnych harcach.

 

Nie zauważył kiedy to ona zaczęła ich prowadzić w tylko sobie znanym kierunku. Kiedy znaleźli się w ciasnej uliczce na wysokości kamienicy numer dwa, pociągnęła go do bramy. Szybko odzyskał rezon i przylgnął ustami do jej szyi i jednocześnie złapał za tyłek. Zdziwił się kiedy to ona znowu przejęła inicjatywę i przycisnęła go do ściany. Rozpięła mu spodnie i jednym ruchem odwróciła go twarzą do muru i wykręciła ręce na plecach. Zdezorientowany nie wiedział co się dzieje. Wolną ręką opuściła mu spodnie i majtki. Słyszał jak przez chwile szamoczę się ze swoją torebką, czegoś szukała. Poczuł coś chłodnego i plastikowego między własnymi pośladkami. Próbował się wyrywać ale kobieta jeszcze mocniej na niego naparła. Po dwóch nieudanych próbach w końcu dało jej się wbić sztucznego penisa w jego odbyt.

 

Artur wrzasnął. Wtedy ona wyszeptała mu do ucha: Zapłacisz za moją siostrę wyślizgany kutasie. Przespałeś się z nią, a gdy przyszłą do ciebie w ciąży z twoim dzieckiem, wyśmiałeś ją i wyrzuciłeś za drzwi. To przez ciebie pierdolony ruchaczu ona nie żyje.

 

Gdy dziewczyna się zmęczyła zostawiła Artura w bramie i uciekła. Nie był w stanie się podnieść. Leżał bez ruchu i ciężko dyszał przez łzy. Nie pamięta jak dowlókł się do swojego mieszkania i jak znalazł się w swoim łóżku.

 

Wie jedno, że sława pornografa w brutalny sposób została zakończona.

 

 MH

    



© Na regale
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci